WYWIAD Z WILCZYCĄ czyli o kobiecie, która pokonała bulimię.

 Witajcie Kochani!
 Przedstawiam Wam wyjątkową osobę. Kobietę, która ze swojej słabości stworzyła siłę.
Ania Gruszczyńska, prowadzi bloga wilczoglodna.pl, na którym udziela porad osobom, które kompulsywnie się objadają. Chodzi tu między innymi o bulimię. Bulimiczki zwykle nie ujawniają się. Bardzo wstydzą się tego, co robią i dobrze się maskują. Ania nazywa bulimię Wilkiem, a bulimiczki wilczycami. Sama była przez piętnaście lat chora, ale zwyciężyła chorobę. Sprawiła, że Wilk śpi. Ponieważ wie, w jaki sposób poradzić sobie z chorobą, chętnie dzieli się tą wiedzą. Napisała też książkę, w której zbiera swoją wiedzę na temat. O książce piszę tutaj (klik).
 
Ania B:
Cześć Aniu :)
Jak myślisz, skąd się biorą tego typu problemy jak kompulsywne odżywianie? Czemu ludzie na to chorują?
Ania G:
Ciężko stwierdzić. Skąd biorą się uzależnienia od wszelkiego rodzaju substancji? Z niemocy, z braku pomysłu na życie, z braku poczucia sprawstwa…
Może brzmi to dziwnie, ale od jedzenia też się można uzależnić.
Ania B:
Jak pomóc osobom, których dotknął problem bulimii czy anoreksji? Czy uważasz, że wizyta u lekarza pomoże? Gdzie szukać pomocy?
Ania G:
To zależy od lekarza na jakiego się trafi. Ślepy los decyduje, czy będzie to lekarz dobry, czy nie. To loteria.
Ja walczę o to, żeby był w naszym kraju spójny system wyłapujący te osoby i udzielający im wsparcia. Obecnie nie ma w Polsce czegoś takiego.
Ania B:
Jak udało Ci się zwyciężyć Wilka i osiągnąć zdrowie?
Ania G:
To pytanie bardzo szerokie. Napisałam w odpowiedzi na nie już dwie książki (premiera drugiej książki pt: “The Fun Diet” w Empiku już 16 marca) Piszę na ten temat regularnie bloga, nagrywam filmiki.
To kombinacja wiedzy o tym jak działa ludzki mózg, nastawienia, wiary…
 
Ania B:
Co najbardziej przeszkadzało Ci w tym, by być zdrową?
Ania G:
Stare nawyki, które są bardzo silne. Ale łamałam je krok za krokiem, każdego dnia. Wiedziałam, że się nie poddam. Dalej to wiem, bo ten wysiłek nie kończy się nigdy. Trzeba nad sobą cały czas pracować.
Ania B:
Panuje teraz moda na szczupłą, wysportowaną sylwetkę. Czy uważasz, że dążenie do takiej sylwetki to coś dobrego?
Ania G:
Dlaczego nie. Natura stworzyła nas do tego, żebyśmy byli silni i szczupli (nie chudzi i wątli jak modelki!). Pytanie tylko jakimi metodami to robimy.
Ania B:
Jak wygląda Twój zwykły dzień? Co zwykle robisz?
Myślę że interesuje nas też, w jaki sposób się obecnie odżywiasz i jak wyglądają Twoje zakupy żywieniowe?
Ania G:
Mój zwykły dzień wypełniony jest pracą nad projektem. Od rana piszę, nagrywam, odpowiadam na maile. Zaczynam bladym świtem.
O 9 śniadanie, po czym dalsze pisanie. O 11.30 robię mój trening (do 40 minut). Potem prysznic, sprawy “przyziemne”, zakupy, sprzątanie itd. O 13 lunch i dalsza praca. O 17- 18 kolacja i… dalsza praca. Tym razem zarobkowa. W międzyczasie słucham audiobooków lub w przerwach czytam książki. Nauczyłam się szybkiego czytania i nawet 5 min przerwy wystarcza na pochłonięcie całego rozdziału.
Wieczory spędzam na wspólnym muzykowaniu z narzeczonym (uczę się grać na gitarze), albo zwykłym gadaniu.
Zakupy żywieniowe robię w pobliskim markecie i kupuję zawsze to samo; warzywa, owoce, ryby, jajka itp. Ta powtarzalność nie marnuje niepotrzebnie mojej energii na decydowanie.
Ania B:
W Twojej książce niezwykle intrygująca jest postać superbohaterki. Opowiesz o tym?
Ania G:
Superbohaterka, to idealna Ja, najlepsza wersja mojej osoby. To nic innego jak wyobrażenie kim chcę być, jakim człowiekiem chcę się stać. Mam jasną tego wizję przed oczami i dążę do jej realizacji.
Ania B:
Czy miałaś w sobie obawę przed zmianami? Uważasz, że lęk jest czymś dobrym? Jak sobie z nim radzisz?
Ania G:
Nie, nie miałam obaw. Wiara jest przeciwieństwem strachu. A ja mam jej całe pokłady. Myślę, ze boimy się niewłaściwych rzeczy; a co ludzie powiedzą, a co jak nie wyjdzie.
Jest jedna, jedyna rzecz, której należy się bać. To zmarnowane, nieudane życie.
Ja robię wszystko, żeby moje takie nie było. I nie boję się niczego.
Poczucie, że robi się wszystko co w mojej mocy, niweluje każdy lęk. Nawet ten ostateczny.
Ania B:
Pewnie przeciętna wilczyca chciałaby wiedzieć, czy może być całkiem zdrowa?
Ania G:
Zdrowa – tak. Taka jak inni ludzie- nie. To zostaje na zawsze. Już zawsze trzeba szczególnie o siebie dbać. Ja już nigdy nie będę mogła pozwalać sobie na niektóre zachowania względem jedzenia; objadanie się na święta, zjedzenie czekolady na zły humor. Ale przecież można z tym żyć. To niewielka cena za wolność.
Ania B:
To co robisz, jak masz kiepski nastrój i bierze Cię ochota na słodycze czy przekąski?
Ania G:
(śmiech) Ja nie traktuję jedzenia jako środka do poprawiania nastroju! Skąd takie przypuszczenie? Kiedy źle się czuję, robię tysiące rzeczy, żeby to zmienić, ale sięganie po jedzenie nie jest jedną z nich. Przecież zamiast poprawić sobie samopoczucie, jeszcze bardziej bym je zepsuła.
A czasami nie robię nic i akceptuję zły humor, jako część człowieczego losu :)
Ania B:
Wspominasz o wdzięczności – jakie ma znaczenie w Twoim życiu?
Ania G:
Kapitalne. Docenianie tego co się już ma jest bezcenne. Codziennie rano wymieniam; dziękuję za zdrowe ciało, umysł, dach nad głową…
Wtedy widzę jak uprzywilejowana i szczęśliwa jestem. To oducza narzekania.
Ania B:
Jak osiągać cele w życiu? Jak wygrać z samym sobą?
Ania G:
Przede wszystkim nie próbować “wygrywać” ze sobą. Nie jesteś swoim wrogiem. Zaprzyjaźnij się ze sobą. Weź się za rękę i pod rękę.
I w drogę.
Ania B:
Dziękuję Ci Aniu za wywiad :) Czuję, że jesteś potrzebna rzeszom kobiet. Życzę Ci powodzenia w realizacji swoich pomysłów.

 

W imieniu Ani i swoim zapraszam do obejrzenia wystąpienia „The power of acceptance” z TEDxKraków. 
 
 

You may also like...

6 Responses

  1. arturbrandys pisze:

    Ciekawy wywiad z problemem, który jest często przemilczany.

  2. Zgadza się, bardzo ciekawy wywiad. I problem, który niestety dotyczy bardzo wielu osób :(

  3. Świetny wywiad. Chętnie przeczytam kolejne :) Pozdrawiam

  4. Młoda Mama pisze:

    Niesamowicie złożony problem. Bardzo ciekawy wywiad.

  5. Anna Brandys pisze:

    cieszę się :) Powoli szykuje się kolejny :)

  6. Paulina pisze:

    Piękny wywiad, „”Wiara, jest przeciwieństwem strachu”” Trudny temat i wciąż tabu, tak jak i anoreksja.
    Pozwolę sobie podpiąć link do swojego artykułu o anoreksji
    http://www.paulinepisze.pl/2016/03/anoreksja-historie-prawdziwe/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *