Przepis na mój domowy chleb

 Wiele osób pyta mnie o przepis na domowy chleb, który robię. Postanowiłam się nim podzielić.
 Od jakiegoś czasu z Mężem analizujemy skład produktów spożywczych, które kupujemy. Jak się okazało, chleb ze sklepu ma sporo dodatków, typu konserwanty czy ulepszacze. Nawet, jeśli na etykiecie jest napisane, że chleb jest na zakwasie, często okazuje się, że producent ułatwił sobie sprawę dodatkiem drożdży. Natomiast ciemny chleb często jest barwiony chemicznymi dodatkami.
 Chleb robiony w domu ma bardzo krótką listę składników. Robię go na naturalnym zakwasie, który sama wyhodowałam. Smakuje zupełnie inaczej, niż ten kupiony. Ostatnio, gdy nie chciało mi się piec chleba i kupiliśmy sklepowy, w smaku przypominał nam gąbkę.
Mój przepis na chleb
  • 4-5 dużych łyżek zakwasu żytniego lub gryczano-żytniego,
  • 200 g mąki gryczanej,
  • 400 g mąki żytniej,
  • 1 łyżka stołowa soli,
  • 100 g pestek słonecznika, nasion lnu lub innych nasion.
 Do miski wsypuję mąki, sól i ziarna. Dodaję zakwas. Dolewam około 2,5 dużego kubka ciepłej wody (jeden kubek to około 300 ml wody). Mieszam do połączenia składników. Ciasto ma być gęste, ale nie bardzo zbite, wilgotne i klejące.
 Przekładam ciasto do formy o wymiarach 35×12 cm (może być nieco większa), wyłożonej papierem do pieczenia.
 Szczelnie opakowuję folią i odstawiam w ciepłe miejsce aż lekko urośnie. Można zrobić chleb na noc i upiec rano lub zrobić rano i upiec po południu. Czas wyrośnięcia zależy od temperatury.  Jeśli zależy nam na czasie, w ciepłym miejscu zajmie to jakieś 6 godzin. Jeśli w temperaturze pokojowej, to właśnie całą noc.
chlebsurowy
 Piekę w temperaturze około 180 stopni (mam piekarnik gazowy, ciężko być do końca pewnym temperatury) przez 1 godzinę i 15 minut. Stan upieczenia sprawdzam patyczkiem-jeśli jest suchy, to chlebek jest gotowy.
 Upieczony chleb wyciągam razem z papierem do pieczenia (inaczej foremka rdzewieje). Papier zdejmuję dopiero wtedy, gdy chleb ostygnie i papier stanie się lekko wilgotny-wtedy odchodzi bez problemu.
 Chleb przechowuję w lodówce, zawinięty w materiałową ściereczkę i w folię.
20151215_122156

 

20151215_102446

 

 A teraz:
przepis na zakwas
 Do wyhodowania zakwasu potrzebny jest czas-około 5-6 dni.
 Zakwas najlepiej przygotować w szklanym naczyniu.
 Pierwszego dnia wsypujemy równe ilości mąki żytniej i wody (najlepiej przegotowanej, ostudzonej lub mineralnej), np. po 5 łyżek. Mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce (optimum to 24-27 stopni celsjusza). Naczynie przykrywamy gazą lub ściereczką.
 Przez następne dni postępujemy następująco:
połowę zakwasu wyrzucamy, do polowy dodajemy znów po 5 łyżek wody i mąki, jak pierwszego dnia., mieszamy.
 Zakwas trzymamy w cieple.
 Jeśli prawidłowo robimy zakwas, zaobserwujemy pojawiające się pęcherzyki powietrza i charakterystyczny kwaśny zapach.
 Wszystko jest w porządku, jeśli zakwas nie pleśnieje i nie zbiera się na nim czarna lub czerwona woda-wtedy lepiej go wyrzucić i zacząć od nowa.
 Piątego czy szóstego dnia już możemy go użyć do naszego chleba.
zakwas
Co dalej z takim zakwasem?
 Raz wyhodowany zakwas przechowujemy w ciepłym miejscu i codziennie „dokarmiamy” (czyli dodajemy mąkę i wodę), jeśli chcemy często piec chleb.
 Jeśli wiemy, że nie będzie nas jakiś czas w domu lub nie będziemy piec chleba, należy wtedy zakwas wstawić do lodówki i przestać go dokarmiać-wtedy się nie zepsuje. Dzień przed robieniem chleba wystarczy znów postawić go w ciepłym miejscu i dokarmić.
 Zamiast mąki żytniej do dokarmiania można użyć np. mąki gryczanej. 

Smacznego!

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *