Konwalia majowa – piękna, trująca, lecznicza.

 Jest maj, zwiastun lata, jeden z piękniejszych miesięcy w roku. Kojarzy mi się z jedną z piękniejszych roślin- konwalią majową. Uwielbiam jej zapach i zawsze czekam na okres jej kwitnienia. Docenił ten piękny zapach Christian Dior i jednym ze swoich słynnych zapachów perfum.
Jednak konwalia majowa, piękne „łzy Ewy z raju” czy „lanuszka„, jest nie tylko piękna, ale też lecznicza.
Zawiera w swoim zielu, czyli w liściach i kwiatach, glikozydy nasercowe główny składnik to konwalatoksyna. 
Dzięki temu jest stosowana w niewydolności serca, w zaburzeniach rytmu serca. Wpływa na wydajność pracy mięśnia sercowego poprzez wzmocnienie siły skurczów i zmniejszenie ich częstotliwości. Ma też właściwości moczopędne.
 Co ciekawe-w przeciwieństwie do glikozydów naparstnicy-innej rośliny leczniczej tutaj podany składnik nie kumuluje się w organizmie dzięki czemu nie ma groźby przedawkowania. Nie polecam jednak samodzielnego wykonywania przetworów z konwalii gdyż zawartość składnika w zielu może być bardzo różna-korzystajmy lepiej z gotowych preparatów. 
 Uważajmy też na kontakt z konwalią dzieci-szczególnie tych, które są jeszcze małe i biorą wszystko do buzi, gdyż mogą się konwalią zatruć. Zdradliwa też jest woda w której stał bukiet, bo przechodzą do niej silnie działające składniki. 
 Dla bardziej zainteresowanych-glikozydy nasercowe są składnikiem należącym do tzw. wykazu B, czyli jest to środek bardzo silnie działający. W aptece preparaty z tej grupy są przechowywane w osobnej szafce.
Ze względu na kwiaty, roślina jest narażona na wyginięcie-coraz trudniej ją spotkać rosnącą dziko. Została objęta częściową ochroną.
Zapraszam do śledzenia blogu!
Następny temat-„Trująca margaryna”.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *