Jedzenie sprawcą choroby-przekrój produktów.

 Zastanawialiście się kiedyś co kupujemy w jedzeniu w sklepach?
Czy to wszystko jest zdrowe i odżywcze?
Czy nie cierpimy na niedobory żywieniowe mając pełne sklepy jedzenia?

Wydaje mi się to tematem-rzeką.
Kiedyś kupowałam to, co mi się wizualnie podobało i na co miałam ochotę. Oczywiście również cena grała rolę.
Z biegiem czasu, im więcej zaczynałam zapoznawać się z etykietami, okazywało się, że ciężko znaleźć zdrowe produkty.

Jedzenie jest pełne konserwantów i ulepszaczy, aby wyprodukowanie go było jak najtańsze,a trwałość bardzo długa. Szczególnie groźne są ulepszacze smaku typu glutaminian. Również dodawanie fosforanów, azotynów (nasiona i pestki), słodzików (aspartam który niekorzystnie wpływ na nasz układ nerwowy).

Jak z Mężem zaczęliśmy studiować etykiety, to okazywało się, że kiełbasę z kiełbasy bardzo ciężko kupić. Antybiotyki udało się nam znaleźć również w składzie sera żółtego.
Wszechobecny jest syrop glukozowo-fruktozowy, który nienaturalnie wzmaga apetyt. Kupienie dżemu który jest wyłącznie z owoców i cukru oraz naturalnego zagęstnika z owoców graniczy z cudem.

Ostatnio kupuję sporo warzyw, niestety, większość jest sprowadzanych z zagranicy, m.in. z Hiszpanii czy Portugalii. Sądzę, że większość jest suto nawożona i pryskana. W zasadzie wierzę w parę z nich, że są naprawdę zdrowe, np. w buraki, rzepę, cebulę.
Niestety nawet drążąc temat ciężko znaleźć te, które są z ekologicznych upraw.

Jeśli chodzi o nasiona czy suszone owoce-wiele już pisano na ten temat. Dodają np. ulepszaczy by morele nie straciły żółtej barwy, do żurawiny dodaje się cukru i oleju, żeby się nie posklejała. Do orzechów i pestek dodaje się siarczyny-środki konserwujące. Stąd osoby które sądzą, że są na nie uczulone, tak naprawdę dostają ataku kaszlu czy duszności właśnie po tych dodatkach.

Mleko-poza tym, że nabyłam informację, że mleko krowie nadaje się wyłącznie dla cieląt, to odradzam kupowanie mleka UHT, które jest bardzo mocno przetworzone. Mniejszym złem jest mleko pasteryzowane. Moje próby przerobienia mleka UHT na zsiadłe kończyły się tym, że mleko miało zapach pleśni, ale proces kwaśnienia nie zachodził.

Mięso jest często z hodowli w których pasze są pełne antybiotyków i hormonów, żeby jak najwydajniej rosło. Nic dziwnego, że rosół który kiedyś leczył, dziś może wręcz pogorszyć nasz stan.

Mąka pszenna nie jest już tą mąką, co kiedyś, z powodu licznych modyfikacji genetycznych. Coraz więcej ludzi zaczyna jej unikać, przechodząc na kasze lub używając jej substytutów z innych produktów, np. ryżu, kaszy jaglanej, kaszy gryczanej, itp.

Tłuszcze-w niektórych krajach już zaczęto zakazywać margaryn z utwardzonych tłuszczów roślinnych, gdyż zawierają szkodliwe, rakotwórcze tłuszcze trans. Wśród olejów pozostają te z pierwszego tłoczenia-to one nadają się do bezpiecznego spożycia. Te wyżej przetworzone pięknie opakowane nadal są na sklepowych półkach.

Zakupienie nawet chrzanu grozi zakupem w jakichś 50 lub więcej procentach masy różnych dodatków, które chrzanem nie są.

Wydaje się, że to wszystko co się dzieje, jest wynikiem pojawienia się na rynku całej masy żywności wytworzonej bardzo niskim kosztem. Przed ostatnie dziesiątki lat coraz więcej jest ludzi chorych na choroby cywilizacyjne-nadciśnienie, cukrzycę, miażdżycę, astmę, problemy ze stawami.

Co zrobić?
Jak się przed tym uchronić?

My staramy się czytać etykiety, kupować produkty jak najmniej przetworzone, z pewnych źródeł. Warzywa zawsze lepiej kupić sezonowe, wtedy jest duża szansa, że nie zaszkodzą nam. (Wyobraźcie sobie brokuł i jego drogę dziś z Hiszpanii-zadziwiające, że się nie zgniótł i nie gnił, szczególnie, że jest opakowany w worek-prawda? )

Powodzenia w szukaniu zdrowia 🙂

„Jestem tym, co jem”-uważam, że ta maksyma się sprawdza.

Jakie Wy macie pomysły na zdrowe odżywianie i poszukiwanie zdrowych produktów żywnościowych?

Ania Brandys

Na rozweselenie obrazek:

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *