Fascynacji Dąbrowską ciąg dalszy

Witajcie :)

Zasiane ziarno zbiera plony. Mnie zasiała moja szefowa, opowiadając o ośrodku w Gołubiu. Początkowo traktowałam to jako taką trochę fanaberię, ale zaczęło mnie to ciekawić. Zaczęłam czytać, poprosiłam o książki Ewy Dąbrowskiej na mój gwiazdkowy prezent. Znalazłam audycje na youtubie i zaczęłam słuchać. Piszę ten post też po to, by się tym podzielić. A tu część druga audycji.
Coraz bardziej jestem zafascynowana efektami tej diety i mam chęć podzielić się tą wiedzą z tymi, którzy jej potrzebują, którzy trują się lekami i cierpią, lub też którym grozi rozwój chorób cywilizacyjnych lub niepotrzebne może operacje.

Trzymajcie kciuki, 18 lutego zaczynam oczyszczanie. Bez względu na to, ile wytrzymam, bardzo chcę spróbować. Ciekawa jestem efektów. Już teraz odstawiłam do minimum mleko (tylko do kawy), jem mało mięsa, kupuję i jem sporo warzyw, kiszonki, zrobiłam zakwas buraczany i jest naprawdę smaczny. Z mężem pijemy też soki warzywno-owocowe, może niezbyt często, ale jest to nowość w naszym jadłospisie.
Ciekawa jestem i czekam na dalsze efekty.

Pozdrawiam wtorkowo.

Ania Brandys

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *